STOP szkicowi - czym jest rysowanie "na żywioł"?
Nie skłamię, jeżeli powiem, że maluję długo . Oczywiście wiele się zmieniło - na zajęciach plastycznych malowałem tanią farbą na kartkach formatu b2 obrazy na dosyć absurdalne tematy (choć zabawa była to niezła i w te wakacje planuję pewien projekt z tym związany). Potem zacząłem kupować lepszej jakości kryjący akryl i podobrazia płócienne, aż w końcu wypracowałem sobie swój styl oparty na kolorze i plamie. Niemniej przez cały ten czas jedno niezmiennie drażniło mnie najbardziej - szkic . Gdy rysuję tuszem lub stalówką, szkic jest konieczny - źle poprowadzonej linii nie da się " zgumować" czy w inny sposób usunąć. Linia musi być dokładna i dobrze ułożona, by jedną kreską uzyskać cały grymas twarzy lub zarys zwierzęcia. W malarstwie jest inaczej - gdy maluję na wytrzymałym papierze lub płótnie mocno kryjącą farbą jak akryl, tworzę mnóstwo warstw, linie zamazuję i stale zmieniam kompozycję . Malowanie odbieram jak rzeźbienie - zaczynam od pod...