Mufasa: Król lew - Genialny film i inspiracja
Kiedy kilkanaście dni temu "Mufasa" wszedł do kin, od razu na niego poszedłem. Obejrzałem go. Właściwie, raczej przeżyłem, choć ledwo. Film zrobił na mnie fenomenalne wrażenie. Dlatego wczoraj poszedłem na niego jeszcze raz. I pewnie pójdę jeszcze raz. Piosenka "I always wanted a brother" wylądowała na mojej playliście i jest odsłuchiwana cały czas. Ten film to aktualnie moje największe źródło inspiracji. Lwy kochałem już od dawna, lecz teraz... mam problem z rysowaniem czego innego. Także... oto pierwsza grafika na motywach z "Mufasy", w stylu oryginalnego "Króla Lwa". Mój klasyczny proces - Pędzel z tuszem do konturu, cieniowanie i detale stalówką, skan i kolory na komputerze - proste, acz satysfakcjonujące. Zrodził się też pomysł na obraz z motywem afrykańskim - projekt na przyszłe tygodnie. Pozdrawiam i wracam do szkicowania!
Komentarze
Prześlij komentarz